Jak już pisałam 14 marca w Trondheim odbywał się Toilldag - szalony dzień z szalonymi cenami. I rzeczywiście centra handlowe w centrum pękały w szwach. Tłum - nie sądziłam, że w tym mieście mieszka aż tyle ludzi! Wszystko udekorowane różowo-niebieskimi plakatami i balonami. Wszędzie super oferty, super przeceny. I wszędzie tłum, straszny tłum. Do tego była piękna pogoda, więc to pewnie dodatkowo wyciągnęło ludzi z domów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz