Jest jedna rzecz, której tutaj bardzo nie lubię - zmienność pogody. Jeszcze tydzień temu było pięknie i juz prawie wiosennie. Dziś, jak z oporami zwlokłam się z łózka (jak to dobrze, ze się umówiłam, bo inaczej pewnie bym się nie zmusiła do wstania) i zobaczyłam, co się dzieje za oknem, załamałam się. Znów mamy zimę! Ze śniegiem i temperaturą w okolicach 0.
Moją uwagę juz kilka dni temu przykuł fakt, ze na ulicach jest coraz więcej flag norweskich. Pytałam nawet, czy moze zbliza się jakieś święto narodowe, ale nikomu nic nie przychodziło do głowy. Wspomnieli tylko, ze moze rodzina królewska przyjezdza do Trondheim. Jak sądzę tak właśnie się stało, bo ich siedziba została dyskretnie ogrodzona i odsłonięto okna.
Zima i flagi norweskie
Siedziba rodziny królewskiej

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz