niedziela, 10 maja 2009

Wycieczka

Wczoraj był kolejny wycieczkowy dzień. Tym razem wybraliśmy się do Stiklestad. To tam w lipcu 1030 roku odbyła się bitwa, w której zginął król Olaf II Haraldsson i został uznany za świętego. To chyba jedyny święty w Norwegii, ale nie jestem pewna. Jego śmierć oznacza koniec ery wikingów i początek średniowiecza w Norwegii. Stiklestad leży w zasadzie w środku niczego. W miejscu pola bitwy wybudowane zostało ogromne Centrum Kultury, z hotelem, restauracją, sklepikiem. Jest też skansen ze starymi drewnianymi domkami, jest grób Olafa i jest amfiteatr, w którym co roku w lipcu odgrywana jest bitwa pod Stiklestad. Podobno w dokładnym miejscu śmierci Olafa stoi teraz kamienny kościół. W restauracji zjedliśmy tradycyjny norweski deser, czyli gofry z brązowym serem. Tradycyjnie byłaby do tego czarna kawa, ale ja zdecydowałam się na wersję dzieciącą - z kakao.
Ze Stiklestad pojechaliśmy do Steinker - miasteczka usytuowanego na samym końcu fiordu. Pospacerowaliśmy, popatrzyliśmy na morze.
W drodze powrotnej podjechaliśmy obejrzeć ruiny jakiegoś zamku, ale parking dla odwiedzających okazał się większy niż same ruiny. Potem dotarliśmy jeszcze do Tautry - uroczego miejsca na końcu cypelka, do którego jedzie się mostem i z dwóch stron widać fiord. Na końcu cypelka - ruiny zamku, hotelik, kawiarenka, sklepik i przepiękny widok.
Wycieczka udana!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz