piątek, 1 maja 2009

Wieczór w Trondheim

Nie chodzi o widok. Tylko o jasność - tak jasno było tutaj wczoraj o 21.30. Widok z kuchni.

3 komentarze:

  1. No to nieźle! jak ja tam zasnę? jak przyjadę będzie pewnie jeszcze gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  2. A poza tym: czemu tak mało wpisów :(

    OdpowiedzUsuń
  3. A co to za anonimowe komentarze;)
    Z zaśnięciem nie ma w ogóle problemu - przynajmniej na razie, żaluzje są szczelne. Tradycyjne problemy są ze wstaniem, ale to nie zależy od tego, czy wieczorem jest jasno czy nie.

    OdpowiedzUsuń