piątek, 8 maja 2009
Równość równością, ale hierarchia musi być!
Z innymi stypedystami porównywaliśmy sobie zwyczaje panujące w różnych instytutach uniwersytetu. Najbardziej zaskoczyły mnie zwyczaje lunchowe. U mnie, w Instytucie Pracy Socjalnej i Nauki o Zdrowiu, w pokoju jest jednej owalny stół, przy którym siadają wszyscy i współnie spożywają swoje kanapki, jogurty itp. U znajomego, który ma stypendium w instytucie geologii w pokoju lunchowym są 3 stoły i niepisana zasada: przy jednym siedzą profesorowie, doktorzy; przy drugim - doktoranci; przy trzecim - pracownicy administracyjni. I wszyscy się tego trzymają.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz