czwartek, 2 kwietnia 2009

Spokojnie i powoli

Ludzie tutaj żyją dużo spokojniej niż w Warszawie. I chyba nie wynika to jedynie z wielkości miasta. Mieszkańcy mówią o sobie, że są powolni i chyba im to nie przeszkadza. Na przykład jazda autobusem. Wszyscy spokojnie wsiadają przednimi drzwiami, każdy spokojnie wyciąga swój bilet i zbliża do specjalnego czytnika, wita się z kierowcą. I tak aż wszyscy wsiądą. Każdy przystanej jest tu na żądanie - trzeba nacisnąć jeden z guzików, które są rozmieszczone po całym autobusie, i na najbliższym przystanku autobus się zatrzyma. Ten, kto chce wysiąść zaczyna się zbierać dopiero, jak zatrzyma się autobus. Dopiero wtedy zakłada czapkę, rękawiczki, zbiera swoje rzeczy, np plecak czy torbę i powoli zmierza do wyjścia. Spokojnie wysiada.
Życie płynie wolniej, ale jakoś skutecznie. Mam wrażenie, ze wszystko jest tak dobrze zorganizowane, że po prostu nie trzeba się śpieszyć.

1 komentarz:

  1. Kraj dla ludzi! Szkoda tylko że podatki takie wysokie.

    OdpowiedzUsuń