czwartek, 25 czerwca 2009
I koniec
Nawet się nie obejrzałam, a minęły prawie 4 miesiące w Norwegii. Było różnie: czasem fanstastycznie, czasem miałam dość i chciałam pakować walizkę i wracać do domu. Ale warto było wytrzymać. To wspaniałe doświadczenie - zarówno badawczo, naukowo, jak i osobiście. Dałam radę, wykorzystałam ten pobyt. Poznałam inny styl pracy na uniwersytecie, inny styl życia i, przede wszystkim, poznałam ludzi, którzy zajmują się tym samym, co ja i doskonale rozumieją moje problemy i bolączki. Taki wyjazd pozwala też docenić to, co się ma w domu. Zatęsknić i z radością wrócić. Cieszę się, że jestem już w domu! I zaczynam moją nową życiową przygodę...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz